Powiedział mi, że to prawda co widziałam, ale to już nieaktualne. Niby była to krótka historia i niewarta mówienia o niej. Jak do jasnej cholery małżeństwo może być nieistotne??!! Najbardziej w tym wszystkim zabolał mnie fakt, że nie powiedział mi o tym. Nieważne, że już nie ma tego związku, dla mnie liczyła się szczerość. Mógł przecież powiedzieć, że był i jakoś dalej by było między nami. Co gorsza to nie jest jedyna sytuacja gdzie złapałam go na kłamstwie. Nie rozumiem tylko czemu niektórym osobom mówi prawdę a innym nie. Jaki ma w tym cel??
Jedyne czego się nauczyłam przez tą sytuację to, to że słowa ,,kocham Cię” w obecnych czasach dla niektórych nic nie znaczą. Są puste i bez wyrazu. Przestałam znowu wierzyć w miłość. Ona nie istnieje. Dla mnie to tylko ogrom bólu i cierpienia, cios za ciosem niosący nowe żniwo goryczy. Ludzie są zbyt zakłamani, aby mówić prawdę. Kłamstwa są kolorowe i pozwalają ludziom żyć w świecie ułudy. Prawdziwe wartości straciły swoje znaczenie. Kiedy?? Nie wiem. Zapewne dawno temu. A może tak naprawdę zawsze żyliśmy w świecie wyidealizowanym przez nasz umysł? Wiem tylko, że ja tak nie chcę. Dla mnie to nie życie.
Większość moich koleżanek żyje z kimś, a ja czekałam na kogoś kto będzie ze mną szczery. Czekałam, bo już nie czekam. Nie ma szczerości i prawdziwego oddania. Wszystko co nas otacza to tylko głupie, bez znaczenia i puste słowa.
Jedyne czego się nauczyłam przez tą sytuację to, to że słowa ,,kocham Cię” w obecnych czasach dla niektórych nic nie znaczą. Są puste i bez wyrazu. Przestałam znowu wierzyć w miłość. Ona nie istnieje. Dla mnie to tylko ogrom bólu i cierpienia, cios za ciosem niosący nowe żniwo goryczy. Ludzie są zbyt zakłamani, aby mówić prawdę. Kłamstwa są kolorowe i pozwalają ludziom żyć w świecie ułudy. Prawdziwe wartości straciły swoje znaczenie. Kiedy?? Nie wiem. Zapewne dawno temu. A może tak naprawdę zawsze żyliśmy w świecie wyidealizowanym przez nasz umysł? Wiem tylko, że ja tak nie chcę. Dla mnie to nie życie.
Większość moich koleżanek żyje z kimś, a ja czekałam na kogoś kto będzie ze mną szczery. Czekałam, bo już nie czekam. Nie ma szczerości i prawdziwego oddania. Wszystko co nas otacza to tylko głupie, bez znaczenia i puste słowa.
Tagi:
życie
30.10.2010 o godz. 19:43
komentuj (0)
wszystko było pięknie, ładnie dopuki nie znalazłam go na fecebooku z obrączką na dłoni i dzieckiem na rękach. jestem załamana :( ;(
Tagi:
życie
niby między nami jest dobrze, ale... no właśnie. ma tedncjęo porównywania moich obecnych obektów zainteresowań do moich byłych. przez to wczoraj się pospieraliśmy. a raczej ja go uraziłam. obiecałam, że już nie będę. Bo fakycznie to głupota. a on jest taki wrażliwy i uczuciowy. nie chce,aby przeze mnie cierpiał. mamy wiele wspólnego ze sobą i głupio by było stracić go z takiego powodu.
Tagi:
życie
ostatnio nawet nie mam czasu tu pisać. w końcu musiałam.
zakochałam się w cudownym mężczyźnie. wczoraj mu to wyznałam, a on stwierdził, że to nie jest prawda. serce mi pękło. do tej pory jak o tym pomyślę to kłóje mnie w klatce piersiowej.
jeśli musi wyjechać już teraz to to rozumiem, mogę na Niego poczekać, jeśli sobie tylko tego życzy. tylko mam nieodparte wrażnie, że nie będęmiała za kim tęsknić, bo on zapomni o mnie ;(
liczyłam na spotkanie, które wg mnie mogło sporo zmienić. najprawdopodobniej go nie będzie. teraz rozumiem czemu pisał, że spotkamy się za rok. dał mi nadzieję, a ja jak głupia we wszystko uwierzyłam.;(
zakochałam się w cudownym mężczyźnie. wczoraj mu to wyznałam, a on stwierdził, że to nie jest prawda. serce mi pękło. do tej pory jak o tym pomyślę to kłóje mnie w klatce piersiowej.
jeśli musi wyjechać już teraz to to rozumiem, mogę na Niego poczekać, jeśli sobie tylko tego życzy. tylko mam nieodparte wrażnie, że nie będęmiała za kim tęsknić, bo on zapomni o mnie ;(
liczyłam na spotkanie, które wg mnie mogło sporo zmienić. najprawdopodobniej go nie będzie. teraz rozumiem czemu pisał, że spotkamy się za rok. dał mi nadzieję, a ja jak głupia we wszystko uwierzyłam.;(
Tagi:
życie
dlaczego ja mam tendencję do ranienia osób na których mi zależy?? co gorsza robię to nieświadomie, np. poprzez zadanie jakiegoś głupiego pytania.
czuję się beznadziejnie :(
czuję się beznadziejnie :(
Tagi:
życie
Cholera nabawiłam się jakiejś infekcji. Wkurza mnie już to wszystko. Ciągle latam po lekarzach i znowu będę musiała iść. Mam nadzieję tylko, że wytrzymam, bo to pieczenie i swędzenie jest nie do wytrzymania.
moja babcia miała kolejny atak serca, tym razem znacznie silniejszy od poprzedniego. Mam tylko ją z dziadków i nie chciałabym jej stracić ;(
Moja waga nadal spada. mogę zjeść cały słój nutelli i nie podniesie się do góry. też się o to martwię, bo nie wiem o co chodzi.
Moja znajomość z Pilotem kwitnie. potrafimy przez godziny rozmawiać przez telefon i to kilka razy dziennie. Intryguje mnie jego osoba z dnia na dzień coraz bardziej. Ciekawe do czego mnie to wszystko doprowadzi.
Do mojego faceta straciłam zaufanie i nie potrafię mu wybaczyć. próbowałam, ale nic z tego.
moja babcia miała kolejny atak serca, tym razem znacznie silniejszy od poprzedniego. Mam tylko ją z dziadków i nie chciałabym jej stracić ;(
Moja waga nadal spada. mogę zjeść cały słój nutelli i nie podniesie się do góry. też się o to martwię, bo nie wiem o co chodzi.
Moja znajomość z Pilotem kwitnie. potrafimy przez godziny rozmawiać przez telefon i to kilka razy dziennie. Intryguje mnie jego osoba z dnia na dzień coraz bardziej. Ciekawe do czego mnie to wszystko doprowadzi.
Do mojego faceta straciłam zaufanie i nie potrafię mu wybaczyć. próbowałam, ale nic z tego.
Tagi:
Życie
kolejna noc przed kompem i na gg. nie mogę wytrzymać bez rozmowy z Nim. potrzebuję bliskość, a od mojego faceta tego nie otrzymuję. jak już skończyliśmy na gg to przeszliśmy na tel. tam zaczęliśmy sobie pisać niegrzeczne sms'y. nie wytrzymałam i zaczęłam pieścić swoje ciało wyobrażając sobie, że to on. zaczęłam się masturbować. oj tak, było cudownie. po raz pierwszy miałam orgazm. nawet mój własny facet nie mógł mnie tak pobudzić.
Tagi:
życie
zauważyłam, że spada mi waga. nie wiem dlaczego, bo jem normalnie, nie ćwiczę a jednak ważę mniej. może to jeden z tych skutków ubocznych anty. czytałam na forum, że paru kobietom też spadła waga. sama nie wiem...
jestem uzależniona od pewnej gry internetowej. szczerze to Ciężko mi bez niej się obejść. poznałam tam pewnego mężczyznę. jest zawodowym żołnierzem a konkretniej pilotem. bardzo dobrze ze sobą nam się rozmawia. oczywiście stwierdził, że chce mnie poznać osobiście i że przyjedzie do mnie. zobaczymy jak to będzie.
jestem uzależniona od pewnej gry internetowej. szczerze to Ciężko mi bez niej się obejść. poznałam tam pewnego mężczyznę. jest zawodowym żołnierzem a konkretniej pilotem. bardzo dobrze ze sobą nam się rozmawia. oczywiście stwierdził, że chce mnie poznać osobiście i że przyjedzie do mnie. zobaczymy jak to będzie.
Tagi:
życie
ale mam ochotę na sex. przez ten zabieg poszczę już cały miesiąc, nawet ponad. jeju jak wytrzymać jeszcze do września............
Tagi:
życie
dałam mu szansę. zagroziłam, że jak jeszcze raz mi podpadnie to nie będę mieć litości. zrobiłam to dlatego, że go kocham.
Tagi:
życie
udało mi się w końcu jechać na wakacje z moim facetem. niestety musiałam wziąć też siostrę :( mimo jej obecności myślałam, że będzie fajnie. ale nie było. zaniedbałam go trochę, o co później miał do mnie pretensje. wybuchła sprzeczka. parę niemiłych słów i zostawił mnie na środku ulicy w obcym mieście. wkurwiłam się i nie okropnie. jeszcze żaden facet nigdy tak nie postąpił jak ten. w konsekwencji mój związek się wali, bo ja nie potrafię mu teraz ponownie zaufać ;(
Tagi:
życie
jak mam zmienić nastawienie rodziców do innego traktowania mnie? jak mam im pokazać, że nie jestem małą dziewczynką, na którą ciągle trzeba uważać?
męczy mnie to coraz bardziej :(
męczy mnie to coraz bardziej :(
Tagi:
życie
w końcu przysiadłam do HACCP-u. idzie mi to jak krew z nosa, ale dobrze, że idzie. muszę to dziś skończyć i od jutra się tego uczyć. nie ma jak motywacja do czegoś, czego się nie lubi
próbowałam wytestować depilator. niestety za bardzo mnie to boli i nie wydepilowałam nóg. muszę się jakoś do tego przyzwyczaić. eh... :/
Tagi:
życie
dziś mojego Skarba widzę ostatni raz w te wakacje. następne spotkanie we wrześniu:( oczywiście sprawcami tego wszystkiego są moi rodzice. przez te ich zakazy czuję się tak jakbym miała 5 lat.
Tagi:
życie
Były plany, marzenia i wszystko to obróciło się w pył. W nic niewartą nicość. moi rodzice wszystko zniszczą. każdy mój ruch musi być taki jak oni sobie zaplanowali. mam robić tak jak im pasuje. to oni ciągną za sznurki. nie tak sobie wyobrażałam życie obok człowieka, którego kocham. teraz moi staruszkowie, jak już zobaczyli, że się kochamy, zrobią wszystko, aby to zabić, zniszczyć. prościej mówiąc doprowadzić mnie do stanu wyczerpania psychicznego. wtedy to ja zerwałabym tą znajomość a oni byliby czyści. jedno czego nie są pewni, ale sądzę że podejrzewają to to, że ja już się ledwo trzymam. wczoraj siedziałam z nimi jak na tureckim kazaniu. oni swoje bla, bla, bla... a ja nic. wiem, że jeśli bym potwierdziła lub zaprzeczyła temu co mówią wybuchłaby awantura. nie wiem dlaczego nie mogę cieszyć się szczęściem. dlaczego ciągle mam płakać? Argumenty w stylu ,,jesteś za młoda na ślub" czy ,,musisz skończyć studia" jakoś do mnie nie przemawiają. większość z moich koleżanek wyszła już za mąż, a co do studiów to został mi ostatni rok. takie gadanie, że studia są ważniejsze od czegokolwiek innego doprowadza mnie do szału. jak jak nienawidzę tej pierdolonej uczelni. gdybym wiedziała, że przez nią będę cierpieć to nie szłabym na żadne studia. z resztą i tak nie wiem co na nich robię. studiuję kierunek, którego nie chciałam nigdy studiować, jestem na uczelni, na której nie chciałam być. wytrzymałam tam 4 lata i ten rok jeszcze jakoś wytrzymam. zrobię wszystko co w mojej mocy, aby udowodnić rodzicom, że związek mi nie przeszkadza w studiach. dopnę swego choćby nawet nie wiem co. muszę tylko odnaleźć w sobie siłę.
Tagi:
życie


